Czuję się jak po wypiciu jakiejś mikstury która powoduje cholerny natłok uczuć.
You said I was your everything....You said I was the one.You played me and like a radio, You used the love that I had no shame. Put my pain into words..
Tell me you love me like a star
Tell me you want me wherever you are
Tell me you breathe me till your last breath
Liar liar
Oh, liar liar
30 listopada 2011
27 listopada 2011
Już się doczekać nie mogłam wręcz.iałam taki piękny pomysł na notkę, miałam.
Rozpłynął się wraz z dźwiękiem połączenia na skajpie ;)
Wściekam się dzisiaj na cały świat, mam przebite uszy od dokładnie 20stu dni i nie mogę znaleźć żadnych kolczyków. Ani jednej pary -,- Nie ! Była jedna jedyna para. Z turkusami ;3 Czy pisałam już, że uwielbiam turkusy ? ^^
Nie wiem, czy to ja mam taki jakiś cholernie dziwny gust, czy po prostu te wszystkie kolczyki są tak brzydkie, i kiczowate ?
Nie mogę spać. Nie mam pojęcia dlaczego, w dodatku boli mnie kolano bo zawaliłam o framugę tak strasznie, że aż brak słów.
I zakochałam się w piosence Avril Lavigne. Drugiej w ciągu tego tygodnia z resztą oO
All those crazy things we did
Didn't think about it just went with it
You're always there, you're everywhere
But right now I wish you were here
Damn, damn, damn
What I'd do to have you
Here, here, here
I wish you were here
Damn, damn, damn
What I'd do to have you
Near, near, near
I wish you were here
i zaczynam coraz bardziej lubić niedziele.
Tak bardzo mnie zaskakują ;3
24 listopada 2011
Hey
Do you feel, do you feel me?
Do you feel what I feel too?
Do you need, do you need me?
Do you need me?
You're so beautiful
But that's not why I love you
I'm not sure you know
That the reason I love you, is you
Being you, just you
Yeah the reason I love you is all that we've been through
And that's why I love you
Do you feel, do you feel me?
Do you feel what I feel too?
Do you need, do you need me?
Do you need me?
You're so beautiful
But that's not why I love you
I'm not sure you know
That the reason I love you, is you
Being you, just you
Yeah the reason I love you is all that we've been through
And that's why I love you
są uczucia nie do opisania. nie do opowiedzenia. uczucia, których nikt z nas nie zdoła opisać słowami. możemy mówić o miłości. pisać o jej skutkach ubocznych i odczuciach podczas jej przeżywania. możemy opowiadać o tym jak zachowuje się nasze ciało. jak wariuje podświadomość. jednak, żeby się przekonać, że każde z tych słów jest prawdą, żeby zwyczajnie to wszystko zrozumieć, trzeba przeżyć..
czasami słowa, nie są w stanie opisać tego, co tak naprawdę pragniemy powiedzieć. nawet te najpiękniejsze, nie potrafią opisać tego, co dzieje się w nas samych, a czym chcielibyśmy się podzielić.
Emocje i uczucia to emotikony. I tak od spotkania na gg do esemesowych nocnych schadzek. Wciąż blisko siebie dzięki dostępowi do internetu i zasięgowi. Wciąż jednak coraz dalej i dalej. I tak strasznie żal że te 'wielkie' słowa padają właśnie miedzy ekranami komputera,telefonu.
Są rzeczy które są tak oczywiste że już wykonujemy je automatycznie. Nie zastanawiając sie na sensem, celem. Po prostu klepiemy to co zawsze i już, a kiedy przyjdzie taki czas i nagle trzeba pomyśleć po co to w ogóle jest wychodzi na to że nawet nie wiemy czy ma to jakikolwiek sens.
popatrz tak jak nigdy nie patrzyłeś
tylko jeden raz
18 listopada 2011
spalona.
Dosłownie, spalona czuję się. Zwariowałam już zupełnie. Biję się w głowę, powtarzam sobie - to jest przecież nie możliwe ! Wręcz nie realne, uspokój się !Ale jednak tak właśnie jest. Może mi odbiło, może gdyby ktoś usłyszał tą moją historię to złapałby się za głowę i powiedziałby mi : "Oszalałaś, przecież to nie jest normalne i taka sytuacja jest wręcz nie możliwa, przecież to nie ma najmniejszego sensu !" , ale ja jestem p e w n a, że wiem co czuję. Tak właśnie jest, niech wszyscy inni myślą co chcą, ja wiem napewno.
I może nie teraz, może za pół roku, za rok, trzy...ale mi się uda i zrobię to.
Jestem zbyt zdeterminowana, by zrezygnować.
I może nie teraz, może za pół roku, za rok, trzy...ale mi się uda i zrobię to.
Jestem zbyt zdeterminowana, by zrezygnować.
I like the way You move and...
I like when you look at me,
I like your calm voice
I like your words full of tenderness
I like when you write to me as ever-so damn mysterious.
I like the hour conversation with you, I like I like I like!
I like your calm voice
I like your words full of tenderness
I like when you write to me as ever-so damn mysterious.
I like the hour conversation with you, I like I like I like!
I do not want to lose, because I'm going crazy.
I do not want to lose, because the burn.
04 listopada 2011
Jest skdjvuishvsndvuhsuohgrnsvuorehug ! Właśnie tak jest.
Zaczeło się. Dawno u mnie tego nie było, ale nadszedł czas, właśnie dziś. I chyba tego potrzebuję, bo oczyszcza to mój umysł, tak jak nic innego na świecie. I dobrze mi z tym.
Tak więc potrzeba mi teraz mnóstwo piosenek które doprowadzają do łez i trochę spokoju.
Co to jest: proste - będę ryczeć przez cały wieczór i pół nocy.
oh my love my darling
I've hungered for your touch
A long, lonely time
And time goes by so slowly
And time can do so much
Are you still mine?
I need your love, I need your love
God speed your love to me
Lonely rivers flow
To the sea, to the sea
To the open arms of the sea
Lonely rivers sigh
"Wait for me, wait for me"
I'll be coming home; wait for me
Oh, my love, my darling
I've hungered, hungered for your touch
A long, lonely time
And time goes by so slowly
And time can do so much
Are you still mine?
I need your love, I need your love
God speed your love to me
Tego mi trzeba. Pomimo, że nie ma powodu. Nie, chociaż w sumie jest. Jaki ?
" - Kocham Cię... Tak. Kocham.
Dziewczyna doznała dziwnego uczucia. Bo choć nie znała znaczenia tego słowa, nigdy go nie słyszała,przeszył Ją nagle dreszcz, przeczucie niezwykłej doniosłości tego wyznania... (...)"
"-Co to znaczy?
-To najpiękniejsze słowa jakie Bóg dał ludziom,choć często używane są mylnie i przez to straciły właściwe znaczenie.
-Co określają ?
-Najmocniejsze uczucie. Kiedy patrząc na kogoś, czujęsz, że toniesz w jego oczach, że bez Niego nie istniejesz, jak kwiat wyrwany z ziemi, usychający na słońcu. Kiedy wiesz, że oddałabyś życie bez wahania, bo przecież żyjesz w nim, a on w Tobie. Jesteście nierozłączni, bo wrośliście w siebie i zdaje się, że nigdy nie było inaczej. To właśnie jest miłość Roszpunko..."
Właśnie taki.
Zaczeło się. Dawno u mnie tego nie było, ale nadszedł czas, właśnie dziś. I chyba tego potrzebuję, bo oczyszcza to mój umysł, tak jak nic innego na świecie. I dobrze mi z tym.
Tak więc potrzeba mi teraz mnóstwo piosenek które doprowadzają do łez i trochę spokoju.
Co to jest: proste - będę ryczeć przez cały wieczór i pół nocy.
oh my love my darling
I've hungered for your touch
A long, lonely time
And time goes by so slowly
And time can do so much
Are you still mine?
I need your love, I need your love
God speed your love to me
Lonely rivers flow
To the sea, to the sea
To the open arms of the sea
Lonely rivers sigh
"Wait for me, wait for me"
I'll be coming home; wait for me
Oh, my love, my darling
I've hungered, hungered for your touch
A long, lonely time
And time goes by so slowly
And time can do so much
Are you still mine?
I need your love, I need your love
God speed your love to me
Tego mi trzeba. Pomimo, że nie ma powodu. Nie, chociaż w sumie jest. Jaki ?
" - Kocham Cię... Tak. Kocham.
Dziewczyna doznała dziwnego uczucia. Bo choć nie znała znaczenia tego słowa, nigdy go nie słyszała,przeszył Ją nagle dreszcz, przeczucie niezwykłej doniosłości tego wyznania... (...)"
"-Co to znaczy?
-To najpiękniejsze słowa jakie Bóg dał ludziom,choć często używane są mylnie i przez to straciły właściwe znaczenie.
-Co określają ?
-Najmocniejsze uczucie. Kiedy patrząc na kogoś, czujęsz, że toniesz w jego oczach, że bez Niego nie istniejesz, jak kwiat wyrwany z ziemi, usychający na słońcu. Kiedy wiesz, że oddałabyś życie bez wahania, bo przecież żyjesz w nim, a on w Tobie. Jesteście nierozłączni, bo wrośliście w siebie i zdaje się, że nigdy nie było inaczej. To właśnie jest miłość Roszpunko..."
Właśnie taki.
03 listopada 2011
02 listopada 2011
I love You like a love songs.
Jestem jakaś taka przybita od środka. Mam taką cholerną ochotę założyć moje szerokie spodnie, włożyć słuchawki do uszu i wyjść z domu na pół dnia z aparatem i robić zdjęcia. Mnóstwo zdjęć, dziesiątki, setki zdjęć...
A ostatnio od paru tygodni siedzę w domu z Michasiem i zaczyna mnie to przybijać razem z brakiem słońca.
Wszystkich świętych ? Pierwszego listopada była ładna pogoda, piękne słońce, byłam u babci ale z Bartkiem się przecież nie da iść na spacer, porobić zdjęcia...
Wiecznie wszystko na szybko, uciekanie od ludzi, bo przecież brak ludzi jest najlepszy, izolowanie się...
A ja wolę zupełnie inaczej, ale niestety. Z moimi dwoma chłopakami się tak n i e d a.
I z tego powodu jest mi bardzo przykro też..
Marzą mi się jakieś jesienne zdjęcia, pełne złota, pomarańczu i czerwieni.. A jakie mam ? Żadnych praktycznie.
Moja cała energia i chęć do pracy jest zupełnie niewykorzystana i niebawem odmieni się w złość, a ja tego nie chciałam przecież.
Marzy mi się siódmy styczeń, chociaż jeszcze nie do końca..
A ostatnio od paru tygodni siedzę w domu z Michasiem i zaczyna mnie to przybijać razem z brakiem słońca.
Wszystkich świętych ? Pierwszego listopada była ładna pogoda, piękne słońce, byłam u babci ale z Bartkiem się przecież nie da iść na spacer, porobić zdjęcia...
Wiecznie wszystko na szybko, uciekanie od ludzi, bo przecież brak ludzi jest najlepszy, izolowanie się...
A ja wolę zupełnie inaczej, ale niestety. Z moimi dwoma chłopakami się tak n i e d a.
I z tego powodu jest mi bardzo przykro też..
Marzą mi się jakieś jesienne zdjęcia, pełne złota, pomarańczu i czerwieni.. A jakie mam ? Żadnych praktycznie.
Moja cała energia i chęć do pracy jest zupełnie niewykorzystana i niebawem odmieni się w złość, a ja tego nie chciałam przecież.
Marzy mi się siódmy styczeń, chociaż jeszcze nie do końca..
01 listopada 2011
Opowiem wam, bo już sięgnął dna
Na tysiąc strzępków poszarpany
Mój życia plan tak doskonały
Razem ze mną w drobny mak się rozsypał...
Na tysiąc strzępków poszarpany
Mój życia plan tak doskonały
Razem ze mną w drobny mak się rozsypał...
Nie no ja poprostu nie mogę korzystać z urządzeń do komunikowania się z ludźmi.
Po prostu n i e m o g ę. Dlaczego dzisiaj ? Akurat dzisiaj musiało się to stać, no pięknie, zajebiście po prostu.
Ja to poważnie mam szczęście. No, ale to i tak musiało się zdarzyć, nie mogło mnie to ominąć.
Musiałam w końcu, jak zresztą zwykle kolejny raz posmakować tego, czego nigdy nie będę mieć.
Zwariuję przez to wszystko w końcu.
Me sorbiste el seso y me desciende el peso
De éste cuerpecito mío
Que se ha convertío en río.
De éste cuerpecito mío
Que se ha convertío en río.
De éste cuerpecito mío
Que se ha convertío en río.
De éste cuerpecito mío
Que se ha convertío en río.
Siempre me quedará
La voz suave del mar,
Volver a respirar la lluvia que caerá
Sobre este cuerpo y mojará
La flor que crece en mí,
Y volveré a reír
Y cada día un instante
Volveré a pensar en ti.
La voz suave del mar,
Volver a respirar la lluvia que caerá
Sobre este cuerpo y mojará
La flor que crece en mí,
Y volveré a reír
Y cada día un instante
Volveré a pensar en ti.
Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa !
25 października 2011
Mały wielki sukces.
Udało mi się dzisiaj pierwszy raz uśpić Michasia inaczej niż zwykle ! Co prawda trwało to godzinę - godzina głaskania, śpiewania i uciszania - ale efekt najważniejszy ! Warto było się pomęczyć ;) Jestem z siebie barrrdzo zadowolona ! Jutro powtórka.
Michaś jak zasnął wczoraj podczas oglądania bajki.
A teraz lece nadrabiać lutówki.
I znowu to samo. Nadal ta sama sytuacja, która już trwa i trwa. Normalnie nie rozumiem ludzi. Dlaczego Wy jesteście tacy naiwni ? Nie mówię tutaj tylko o mężczyznach, bo chodzi mi także i o kobiety.
Zamiast się uodpornić to wciąż i wciąż to samo. Trzeba mieć miękką dupę jak się ma tak dobre serce.
Mój humor ?
Wielkie rozczarowanie.Wręcz rozgoryczenie... Miałam wrażenie, że już jest lepiej, że to się powoli wszystko kończy, a tu dzisiaj porażka - jednak nic się nie skończyło, tylko ta żałosna sytuacja trwa nadal nieustannie.
Nie podoba mi się to !Czuję się jak zabawka. I jest mi z tego powodu strasznie przykro...
Głupia głupia głuuuupia !
Pozwól, że opowiem Ci o znajomości,
która trwa, chociaż nie jest pewna swej trwałości.
22 października 2011
18 października 2011
Jest lepiej. Mogłabym powiedzieć nawet, że zmienia się na lepsze to wszystko, ale strasznie małymi, powolnymi krokami. Uspokaja mnie taki stan, cieszę się, że tak się dzieje. Nie chcę nic zmieniać, chociaż wiem - przydałaby się zmiana i to nie jedna, ale ja się ostatnio zmian boję, choć wiem - zmiany są dobre. Ale niestety nie wszystkie i nie w moim przypadku.
Tęsknię za indywidualnością Lublina, barrrdzo tęsknię.
Chciałabym mieć kota. Bardzo chciałabym mieć kota.
Tęsknię za indywidualnością Lublina, barrrdzo tęsknię.
Chciałabym mieć kota. Bardzo chciałabym mieć kota.
15 października 2011
Pyskowice. Coraz bardziej przekonuje się, że nie powinnam tu przyjeżdzać.
Irytuje mnie ta aura podglądaczy okiennych - normalnie czuję się tu obserwowana na każdym kroku, i słyszę te szepty wszędzie.
Odwiedziłam parę miłych mi miejsc, i od razu wróciły mi związane z nimi wspomnienia, ale to tak jak przez mgłę, miłe uczucie ;)
Moje dziecko robi furorę wśród znajomych, a szczególnie wśród ciotek swych przyszywanych :D
Ma przez te dwa dni tak dużo wrażeń, że aż po nocach się budzi. Musimy się wyciszyć- ale nie mamy kiedy nawet, może jutro będzie spokojniej..
A jutro urodzinki Mamy Michasia numer dwa ;3
A tu się dziecko nie chciało odczepić od mamy myjącej naczynia ;)
cieknie mi z mojego czerwonego nosa, jestem potargana, nie zmyłam makijażu nie wzięłam prysznica
+ muszę się porządnie wyspać.
Ale jednak o 23 jest to dla mnie jednak nie możliwe, hahaha.
Irytuje mnie ta aura podglądaczy okiennych - normalnie czuję się tu obserwowana na każdym kroku, i słyszę te szepty wszędzie.
Odwiedziłam parę miłych mi miejsc, i od razu wróciły mi związane z nimi wspomnienia, ale to tak jak przez mgłę, miłe uczucie ;)
Moje dziecko robi furorę wśród znajomych, a szczególnie wśród ciotek swych przyszywanych :D
Ma przez te dwa dni tak dużo wrażeń, że aż po nocach się budzi. Musimy się wyciszyć- ale nie mamy kiedy nawet, może jutro będzie spokojniej..
A jutro urodzinki Mamy Michasia numer dwa ;3
A tu się dziecko nie chciało odczepić od mamy myjącej naczynia ;)
cieknie mi z mojego czerwonego nosa, jestem potargana, nie zmyłam makijażu nie wzięłam prysznica
+ muszę się porządnie wyspać.
Ale jednak o 23 jest to dla mnie jednak nie możliwe, hahaha.
12 października 2011
herbata, łóżeczko, kocyk.
Teraz już tylko pamiętnik, herbata, łóżeczko i kocyk. Taaaak, o ile ten mały brzdąc mi na to pozwoli ^^.
Zaczynam mieć jesienną handrę - może ten wyjazd coś zmieni w mym humorze. Potrzebuję odmiany - niech strzeli we mnie piorun, niech coś się stanie bo zawekuję się jak słoik z ogórkami.
Bawiłam się ostatnio wodą i wyszło mi zdjęcie całkiem miłe dla oka.
Mam ochotę na dobrą muzyczkę i dodaję kolejny tytuł do mojej blogowej kolekcji -
Yael Naim - New Soul . Uwielbiam ją, wytwarza we mnie miłą pozytywną energię i chęć do życia, mrrrrrr ;)
A teraz lecę lecę lecęęęęęę !
Zaczynam mieć jesienną handrę - może ten wyjazd coś zmieni w mym humorze. Potrzebuję odmiany - niech strzeli we mnie piorun, niech coś się stanie bo zawekuję się jak słoik z ogórkami.
Bawiłam się ostatnio wodą i wyszło mi zdjęcie całkiem miłe dla oka.
Mam ochotę na dobrą muzyczkę i dodaję kolejny tytuł do mojej blogowej kolekcji -
Yael Naim - New Soul . Uwielbiam ją, wytwarza we mnie miłą pozytywną energię i chęć do życia, mrrrrrr ;)
A teraz lecę lecę lecęęęęęę !
Oj Misiek Misiek.
Mam wrażenie, że Misiek robi to wszystko co robi jakoś... za wolno. Ciągle mi się wydaje, że powinien robić więcej rzeczy - coś jak klaskanie w dłonie, układanie klocków.. A On bawi się, ale tak dziecinnie bardzo - wali zabawkami o ziemię, bierze do buziaka itd.
Chociaż zauważyłam dzisiaj, że zrozumiał działanie obrotowej grzechotki.Kręcił sobie nią, wyglądało to przesłodko, był taki skupiony na tej grzechotce..
Niestety nie mam aparatu by zrobić zdjęcie, ale niebawem się to zmieni mam nadzieję.
Dzisiaj rano miał straszne zaparcia. Nie wiedziałam co zrobić i męczył się tak przez trzy godziny, aż w końcu dałam Mu syrop, pobawił się z godzinę i zasnął.
Moje pakowanie się na Śląsk jest w totalnej rozsypce - nie mogę się zebrać do tego wszystkiego. Michasia rzeczy schną, będą na jutro - to dopiero jutro będę mogła spakować Jego torbę. A tu jeszcze ja i moje szpargały - aparat, kosmetyki, laptop + Bartek - ale On to jest bezproblemowy <3
Michaś zaraz wstanie, lecę gotować Mu zupkę.
Chociaż zauważyłam dzisiaj, że zrozumiał działanie obrotowej grzechotki.Kręcił sobie nią, wyglądało to przesłodko, był taki skupiony na tej grzechotce..
Niestety nie mam aparatu by zrobić zdjęcie, ale niebawem się to zmieni mam nadzieję.
Dzisiaj rano miał straszne zaparcia. Nie wiedziałam co zrobić i męczył się tak przez trzy godziny, aż w końcu dałam Mu syrop, pobawił się z godzinę i zasnął.
Moje pakowanie się na Śląsk jest w totalnej rozsypce - nie mogę się zebrać do tego wszystkiego. Michasia rzeczy schną, będą na jutro - to dopiero jutro będę mogła spakować Jego torbę. A tu jeszcze ja i moje szpargały - aparat, kosmetyki, laptop + Bartek - ale On to jest bezproblemowy <3
Michaś zaraz wstanie, lecę gotować Mu zupkę.
08 października 2011
04 października 2011
Nadal nie jest tak samo, i tak już chyba nie będzie. Boli mnie serce, gdy pomyślę jak mogłoby być.
Bardzo chciałabym cofnąć czas o parę dni wstecz.
Ale niestety nie cofnę i muszę sobie jakoś poradzić z tą sytuacją, która zaistniała ostatnimi czasy.
Misiek na mnie włazi non stop, chce do kompa, a ja walczę z Nim przez cały czas pisania tej notki.
Muszę się dzisiaj ogarnąć i wyjść z domu. Pójdę z Małym na spacer, porobię zdjęcia. A,znowu zapomniałam o ładowarce...
Tak więc na razie nici z fotografowania. ;< barrrdzo mi z tym źle i smutno. No, ale nic nie zrobię, poza czekaniem.
Męczy mnie smutek, siedzi we mnie i wyjść nie chce, bleeeh.
Pozdrowienia dla Kubusia, który pewnie tego nie przeczyta...
Jeśli zwątpisz choć jeden raz,
Jeśli zwątpisz choć jeden raz,
Jeśli zwątpisz choć raz,
To choćbyś z pistoletem zaszedł mi drogę,
Powrotów nie będzie...
Czasem coś.. tyci czort
Zdania szyk przestawi mi
Kochaj mnie mimo wszystko.
Bardzo chciałabym cofnąć czas o parę dni wstecz.
Ale niestety nie cofnę i muszę sobie jakoś poradzić z tą sytuacją, która zaistniała ostatnimi czasy.
Misiek na mnie włazi non stop, chce do kompa, a ja walczę z Nim przez cały czas pisania tej notki.
Muszę się dzisiaj ogarnąć i wyjść z domu. Pójdę z Małym na spacer, porobię zdjęcia. A,znowu zapomniałam o ładowarce...
Tak więc na razie nici z fotografowania. ;< barrrdzo mi z tym źle i smutno. No, ale nic nie zrobię, poza czekaniem.
Męczy mnie smutek, siedzi we mnie i wyjść nie chce, bleeeh.
Pozdrowienia dla Kubusia, który pewnie tego nie przeczyta...
Jeśli zwątpisz choć jeden raz,
Jeśli zwątpisz choć jeden raz,
Jeśli zwątpisz choć raz,
To choćbyś z pistoletem zaszedł mi drogę,
Powrotów nie będzie...
Czasem coś.. tyci czort
Zdania szyk przestawi mi
Kochaj mnie mimo wszystko.
03 października 2011
T r z y d z i e ś c i sześć dni jeszcze !
Tylko trzydzieści sześć <3
Misiek coraz pewniej stoi, nawet z jedną ręką tylko już ;3
Jestem taaak bardzo dumna z mojego syna, że już normalnieniemogę!
Za dwadzieścia cztery dni idę focić Monisię i Mateuszka, ajajajajajaj słodziaczkiii.
Miałam dzisiaj zrobić Misiowi kasztanowo - kociakową sesję, ale jakoś nie mogłam się zebrać i w końcu się nie udało, po za tym było ziimno i to mnie jeszcze bardziej zniechęciło do wychodzenia z domu.
Cały czas mam wrażenie, że dzisiaj jest niedziela. -,- + brak zajęcia jakiegokolwiek = smęt.
Tylko trzydzieści sześć <3
Misiek coraz pewniej stoi, nawet z jedną ręką tylko już ;3
Jestem taaak bardzo dumna z mojego syna, że już normalnieniemogę!
Za dwadzieścia cztery dni idę focić Monisię i Mateuszka, ajajajajajaj słodziaczkiii.
Miałam dzisiaj zrobić Misiowi kasztanowo - kociakową sesję, ale jakoś nie mogłam się zebrać i w końcu się nie udało, po za tym było ziimno i to mnie jeszcze bardziej zniechęciło do wychodzenia z domu.
Cały czas mam wrażenie, że dzisiaj jest niedziela. -,- + brak zajęcia jakiegokolwiek = smęt.
Subskrybuj:
Posty (Atom)